Etnoflesz

Na świętego Wojciecha duża z przysłów pociecha

Niedawno obchodziliśmy imieniny Jerzego i Wojciecha. To nawiązanie do postaci świętych Wojciecha i Jerzego, patronów wiosny i wiosennych prac polowych.

Ksiądz Jan Twardowski w tomiku „Trochę plotek o świętych” zamieścił urzekający prostotą wiersz „O świętym Wojciechu”. Odnajdujemy w nim słowa:

Święty Wojciech Polski pilnuje
Nawet bocian biało-czerwony
W dniu imienin Jemu salutuje.

Tekst ten w wyraźny sposób nawiązuje do dawnych wierzeń ludowych. Dzień św. Wojciecha (23 kwietnia) był silnie kojarzony z przylotem bocianów. Na wsi nazywano je nawet wojtkami. Oczekując na ich powrót zakładano na kalenicach stodół stare koła i zachęcano je do założenia gniazda. Stąd bierze się zwrot - „dookoła Wojtek...”

O tym mówiły też przysłowia:

W dzień Wojciecha świętego ptaki przylatują jego.

Łudzikwiat budzi świat

Kwiecień jako nazwa miesiąca nawiązuje do kwitnących kwiatów. Jego wcześniejsze określenia jeszcze dobitniej oddawały stan wiosennej przyrody.

Gdy wiele narodów europejskich przyjęło dla miesięcy nazwy łacińskie, to na ziemiach polskich chętniej przyjmowano nazwy oznaczające przypadające w danym czasie zajęcia w gospodarstwie lub towarzyszące im zjawiska. Takim miesiącem był opisywany już w tej rubryce październik.

Czasem opisywano w nazwach miesięcy stan przyrody, jak luty (srogi) czy kwiecień, który swoją obecną nazwę wziął od kwitnących kwiatów. Wcześniejsza nazwa „łżykwiat” lub „łudzikwiat” lepiej oddawała właśnie stan przyrody - oznaczała czas, który przedwcześnie wywabia z ziemi kwiaty, łudząc je pojawiającym się już słońcem, a wiadomo, że po chwilowym ociepleniu może wtedy pojawić się mróz i śnieg. Ta obserwacja przyrody znalazła odzwierciedlenie w porzekadłach „Kwiecień - plecień…” i „Łudzikwiat budzi świat, co przebudzi, to psismudzi” (przysypie śniegiem).

Te nagłe nawroty zimy w kwietniu były jednak dla gospodarzy rzeczą normalną, a wręcz pożądaną: „Śnieg kwietniowy trawie i konikowi zdrowy”, „W kwietniu po brzegach lody niosą jęczmienia urody”.

Święty Józef kiwnie brodą...

Święty Józef stoi na czele panteonu świętych pańskich. O oblubieńcu Maryi i opiekunie Jezusa nie mamy jednak zbyt wielu informacji. Ewangelie oraz apokryfy dostarczają nam jedynie szczątkowych wiadomości na temat jego życia.
Józef pochodził z Nazaretu w Galilei, zajmował się ciesielstwem, był stolarzem oraz kołodziejem. Pisma Ojców Kościoła, zawierające informacje na jego temat, opisują go jako człowieka prawego, honorowego, pracowitego. Podkreślają również jego wielką skromność.

Święty Józef zmarł 19 marca w obecności Marii, na rękach nastoletniego Jezusa. Jest uważany za patrona dobrej śmierci, gdyż umarł w spokoju, bez cierpienia. Patronuje też wielu państwom (m.in.: Austrii, Czechom, Portugalii, Peru), zakonom (m.in.: benedyktynom, loretankom, salezjanom), małżonkom, podróżnikom, cieślom i drwalom. Jest również patronem Kościoła Powszechnego oraz opiekunem rodzin chrześcijańskich.

Święty Józef

Wstępna środa następuje, Pani matka żur gotuje

Środa Popielcowa (środa wstępna), otwiera czterdziestodniowy post, poprzedzający Wielkanoc. W dawnej tradycji polskiej był to okres, w którym wierni w szczególny sposób przygotowywali się do uczestnictwa w Święcie Zmartwychwstania Pańskiego.
Kończył się czas zabaw i spotkań towarzyskich. Nadchodziła pora wyciszenia, refleksji, zadumy i umartwienia. Zaczynały też obowiązywać zasady wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, ograniczenie spożywanych potraw. Niekiedy rezygnowano w tym czasie z palenia tytoniu czy picia alkoholu.
Jeszcze w pod koniec XIX w. nie wolno było w Wielkim Poście spożywać nie tylko mięsa i tłuszczów zwierzęcych, ale również nabiału. W niektórych regionach Polski zakazy postne obejmowały nawet spożywanie maślanki czy serwatki.

Garnek do żuru ze zbiorów Muzeum, Kujawy, wykonany ok. 1900 r.

Suchedni i powroty bocianów

Większość językow europejskich jest zgodna co do nazwy trzeciego miesiąca  roku. Marzec to miesiąc Marsa – boga wojny. Więcej kłopotu przysparza dawna nazwa funkcjonująca w języku polskim przed wprowadzeniem kalendarza gregoriańskiego – unor. Pochodzenie tej nazwy trudne jest do wytłumaczenia.

Na różne chorób przypadki

Z nadzieją oczekujemy nadejścia wiosny. Tymczasem zima nie ustępuje, a wraz z nią okres zimowych przeziębień i grypy.
Oznaki nadchodzącej choroby skłaniają nas do sięgnięcia po medykamenty. Z ich dostępnością w dzisiejszym świecie nie ma żadnych problemów. Możemy wybierać w szeregu leków gwarantujących szybkie wyzdrowienie.


W tym miejscu warto sięgnąć do ludowej tradycji, by wspomnieć, jak dawniej wyglądała kwestia praktyk leczniczych. Kiedy mieliśmy do czynienia z bardzo ograniczonym dostępem do medycyny, zwłaszcza na wsi. Jednym z elementów lecznictwa ludowego było ziołolecznictwo. W pojęciu ludu przyroda, w tym świat roślin, stanowiła nieprzebraną skarbnicę sił i mocy tajemnych, także uzdrawiających.

Muzeum Etnograficzne w Toruniu, Wały gen. Sikorskiego 19, 87-100 Toruń, tel. centrala /0-56/ 622 80 91
Wykonanie: Mlume Multimedia